Teneryfa na własną rękę



 Karmelowa opalenizna, słony wiatr we włosach i lekko posklejane kosmyki, kolorowe paznokcie, słodkie owoce i tropikalne rytmy muzyki. Dla mnie oznacza to tylko jedno - WAKACJE !!! Nie myślę już wtedy o niczym innym, trzymam w ręce dokumenty, bilet na samolot a w drugiej telefon by mieć możliwość szybko zrobić zdjęcie. Jestem wtedy gotowa na nową przygodę i dobrze wiem, że co by się nie działo nikt ani nic nie jest w stanie zepsuć mojego nastroju. A więc 3,2,1 WAKACJE!




Cześć, kochani każdy kto oglądał moje Storie's czy zdjęcia na Instagram'a z wakacji mówił "super Teneryfa... ale pewnie takie wakacje są drogie..." Błąd, błąd - Wielki błąd, jak mawiała moja była.... znajoma ale ja wolę powiedzieć Tobie BLA BLA BLA, lepiej przeczytaj mój wpis i szykuj swoje bikini Tak, tak, ciało wciąż zimowe? To nic! Gwarantuję Ci, że nie będziesz jedyną atrakcją plaży, więc o tym już nie myśl. Jeden problem z głowy. Uff! To lecimy dalej. Zawsze marzyłam, że jak będę dorosła, to będę dużo podróżować i co? Jestem dorosła, gdzie są te podróże?! HALO?! No dobra, na swoim koncie mam Chorwację, Hiszpanię, Francję, Niemcy, Holandię, polskie morze oraz polskie góry. Wbrew pozorom coś tam się uzbierało, ale z tych wszystkich kierunków najbardziej zakochałam się w Teneryfie, na którą wybrałam się "na własną rękę". TAK zgadza się nie zatrzymałam się podczas "shopingu" w centrum handlowym przy szklanych drzwiach obklejonych kartkami z ogromnymi cenami i OBIETNICAMI. Tak, nie ufam ludziom, wolę zaufać jednorożrcom, bo jest większe prawdopodobieństwo, że je w końcu spotkam niż, że spotkam kogoś kto sprzeda mi wakacje w fajnej cenie i będzie tak jak w katalogu.
Dlatego siadaj przy laptopie i na pewno dasz radę samemu.




Od czego zacząć podróż? Wybierz tę część Tene, która Ci bardziej odpowiada. Teneryfa dzieli się na ''Zieloną" tą zamieszkałą przez tubylców oraz turystyczną gdzie większość "Angoli" spędza wczasy (pamiętaj, że w miesiącach październik i listopad Teneryfa jest zajęta w większości przez starsze osoby i jest mniej "imprezowa"). Ja byłam już dwa razy na tej bardziej turystycznej części, ale nie czułam tego ponieważ wybrałam nocleg od tamtejszego mieszkańca Super apartament z łazienką i kuchnią, resztę opisze zaraz







Wracając do wyboru "zielona" vs. "turystyczna"- wybrałam południową część wyspy, ponieważ jestem osobą, która lubi bardzo wysokie temperatury. Chciałam się wygrzać, opalić, nie martwić się czy bluza zmieści się do walizki. Tak, poprzedzę wasze pytanie, można się opalić w listopadzie na Teneryfie, właśnie na południowej części wyspy jest taka możliwość. Jest tam znacznie cieplej niż na "zielonej części wyspy". Wybór po której stronie wyspy chcesz spędzić urlop jest istotny, ponieważ na Teneryfie są dwa lotniska i wybierając np. część turystyczną musisz wybrać odpowiednie lotnisko. I pamiętaj: jest to bardzo ważne, bo nie jest łatwo dostać się np. do Los Cristianos z lotniska San Cristobal de la Laguna. Dlatego ja Wam polecam poszukać lot z Krakowa, Wrocławia lub Berlina na lotnisko Reina Sofia ale wtedy traficie na bardziej turystyczną i ciepłą część wyspy, tak jak ja.







Okey, jeżeli macie wybrane lotniska i widzicie mniej więcej ceny lotów i terminy, to czas na rozejrzenie się za noclegiem. Najlepiej znaleźć go przez portale wynajmujące noclegi. Szukajcie czegoś blisko centrum, nie warto skupiać się na obrzeżach, by nie tracić czasu na długie dojazdy, czy szukanie miejsca parkingowego. Fajnie móc wyjść wieczorem na spokojnie na spacer, wypić lampkę wina lub nawet dwie i nie martwić się o auto. Więc wybierz aplikację z noclegami, które oferują tubylcy i sprawdź opłaty za sprzątanie, które często są dopisane drobnym druczkiem. Sprawdź zdjęcia i spróbuj odnaleźć swój nocleg na satelicie google, żeby zobaczyć czy faktycznie w tym miejscu się znajduje i jak wygląda z zewnątrz. Często przy tej okazji sprawdzam jak wygląda dojazd, jak daleko będziemy mieli do sklepu, plaży i jak daleko znajduje się od lotniska oraz punktów do zwiedzania / odwiedzenia jakie wcześniej sobie ustaliliśmy. Ja za każdym razem byłam zadowolona z apartamentów. Były zgodne z opisem, przyjmujący byli mili i uprzejmi. Otwarta kuchnia, taras, proste sypialnie, czysta łazienka to było dla nas ważne i to dostaliśmy. Wszędzie blisko, spokojna atmosfera wokoło. Ostatni raz trafił nam się taras z którego mieliśmy cudowny widok, zobaczycie na zdjęciu poniżej. Wyobraźcie sobie jak pięknie było tam o zachodzie słońca z lampką wina. Wybór noclegu dla każdego będzie odmienny, bo ludzie są różni i każdy kieruje się innymi priorytetami. Dlatego musicie trochę poszukać a na pewno znajdziecie coś odpowiedniego. Warto pisać, zadawać pytania, bo właściciele zazwyczaj chętnie odpisują.
 







Góra od stroju - God Save Queens
Dół od stroju - H&M


Kolejna sprawa to auto, o którym już wspominałam wyżej. Nie jest to bardzo droga rzecz na Teneryfie ale za to bardzo istotna. Koniecznie wypożycz samochód by móc zwiedzić jeszcze więcej i nie bawić się z walizkami po długim locie. Możesz to zrobić bezpośrednio na lotnisku a samochody gotowe do odbioru stoją zaledwie kilka metrów dalej. Drugą opcją jest rezerwacja auta online zanim jeszcze wylecisz. Wybór należy do Ciebie.


Body - Stradivarius 



Jedzenie? Zrób zakupy w najbliższym markecie i nie przejmuj się cenami w knajpkach i restauracjach Ja uwielbiam przygotowywać pyszne dania z kilku podstawowych składników, które na wakacjach zawsze smakują tysiąc razy lepiej niż w domu Mniam! Możecie pokusić się i kupić krewetki na wagę i przygotować sobie w krótkim czasie. Na pewno będą smakować lepiej niż w Polsce. Oczywiście testowałam jedzenie w knajpkach, restauracjach ale trzeba zrobić naprawdę dobry reasearch, żeby odnaleźć pożądną hiszpańską kuchnię a nie tą w wersji dla "Angoli". Trochę przerażały mnie plakaty i tablice z ogromną fasolą, jajkiem sadzonym i bekonem na śniadanie by mogli "czuć się jak w domu" Kurcze, jak jadę na wakacje, to chcę poznać tamtejszą kuchnię więc to jedna z nielicznych rzeczy jakie mi się tam nie spodobały.



Atrakcje? Dla mnie najlepsze atrakcje to widoki, plaże, zachody słońca oraz zakupy. Nie oszukujmy się: jestem kobietą i zwariowałabym bez zakupów. Mój mądry facet zabierał mnie na zakupy do Las Americas zawsze trochę przed zamknięciem sklepów, żebym za długo nie buszowała Ale tutaj krótko, jeżeli tak jak ja, zamiast tysiąca pierdółek lubicie przywieźć sobie z wakacji coś fajnego to tak, można trafić na ciekawe okazje. Dorwałam torebkę Michaela Korsa w butiku z dużą obniżką ceny. Myślę, że tyle starczy o zakupach Zresztą jak traficie do Las Americas, to stracicie jeden dzień na zakupowe szaleństwo i przekonacie się same. Cudownym miejscem, które musicie odwiedzić jest Teide National Park. Nie potrafię opisać w słowach tych widoków. Sami musicie je zobaczyć. Na zdjęciach widać zaledwie 30% tego jak było tam niesamowicie. Miasteczko Masca również powala i to dosłownie Trasa jaką trzeba pokonać żeby tam wjechać jest tak kręta i niebezpieczna, że na samą myśl znów mnie mdli. Widoki są piękne, ale droga to męka.



Strój kąpielowy - H&M 

Plaże jakie polecam? Gdy koleżanka poprosiła mnie o polecenie jednej podałam na raz 3! Typowa baba, nie umiem się zdecydować. Och, każda plaża na Teneryfie podbiła moje serce i dlatego nie mogę się ograniczać do podania jednej, ale te trzy musicie odwiedzić: Playa Las Teresitas, Playa Las Americas oraz Playa de Fanabe. Moje faworyty, jeżeli znacie jeszcze jakieś warte pol;ecenia, to chętnie się dowiem.


Z rzeczy, których nikt nie lubi ale trzeba o nich pamiętać, to przypominam o ubezpieczeniu i lekach, które zawsze lepiej mieć swoje z Polski. Sprawdźcie swoje torby i dobrze się spakujcie, by uniknąć niemiłych chwil na lotnisku. Przestrzegam, bo ja zawsze na lotnisku czuję się jak przestępca, choć nim nie jestem. Jednak rozumiem ludzi, którzy tam pracują i muszą przestrzegać tych wszystkich zasad, więc nie utrudniajcie im i sprawdzajcie co macie przy sobie. Ja ostatnim razem nieświadomie narobiłam sobie niezłego stresa. Zawsze wszystkich przepytuję: na pewno nie masz tego? wyrzuciłeś to czy tamto? A na końcu 3 razy prześwietlali moją torebkę, bo jak się później dowiedziałam miałam tam sok pomarańczowy. Już zawał i tysiąc myśli: co ja tam mam, czy ktoś mi coś podrzucił??? Widziałam siebie w pomarańczowym kombinezonie za kratkami bez Wifi... no i najgorsze jest to, że nienawidzę tego koloru... pomarańczowego i co ja bym tam robiła do tego w takim stroju. Oczywiście, gdy Pani w końcu wyciągnęła sprawcę, czyli malutką butelkę soku pomarańczowego, to było: ech, znowu ten pomarańcz... odetchnęłam z ulgą i znowu poczułam się wolnym człowiekiem 😀


Kochani dużo by pisać o moich wakacjach. Na koniec mogę Wam jeszcze raz powiedzieć: nie rezerwujcie wakacji w biurze turystycznym, wystarczy chwila uwagi i sami zaplanujecie swoje cudowne wakacje. Zaoszczędzicie wtedy bardzo dużo a (obiecuję Wam) w bonusie złapiecie o wiele więcej atrakcji niż Siam Park, Loro Park czy wjazd busem na Masce, które proponowane są przez biura podróży. Wolę na Maskę wjeżdżać z moim tatą i podziwiać go, że prowadzi samochód przez tak trudną trasę słuchając na każdym zakręcie okrzyków przestraszonej rodzinki.


Proszę, napiszcie czy Wam się podobało 😀 W końcu to mój pierwszy wpis. Koniecznie zobaczcie też zdjęcia. Z góry uprzedzam też, że nie wiem kiedy napiszę coś nowego. Robię to co kocham, dlatego nie mogę się zmuszać - rzecz jasna 😉 Czekajcie więc, a na pewno niebawem dowiecie się o czymś nowym.

Komentarze